Blog > Komentarze do wpisu
Anty-Biblia Ukladu Warszawskiego

Po smierci Kopernika norymberski wydawca, ktoremu prof. Von Lauchen (Retyk) dostraczyl rekopis dziela Kopernika zwrocil go wlasnie jemu. Gdy z kolei w 1574 r. zmarl Von Lauchen, rekopis oddziedziczl jego uczen Valentinus Otto od ktorego odkupil go dla swej prywatnej biblioteki pewien czeski hrabia. Po II wojnie rekopis zostal wypozyczony Polsce przez rzad czechoslowacki, skad juz nigdy nie wrocil. Istnialy po temu wazne powody polityczne. Kreml jako zarzdca Ukladu Warszawskiego uznal, ze wlasciwym miejsce dla dziela wysoko ocenionego przez K. Marksa i Engelsa bedzie Polska jako gospodarz militarnego bloku krajow wyznajacych swiatopoglad naukowy. Swiatpoglad naukowy zmarl nagla smiercia i ten fakt domaga sie krytycznej oceny naukowych filarow systemu marksistowsko-leninowskiego, z ktorych jednym byl heliocentryzm. I wlasnie w takich

badaniach czyha na Polakow szokujaca niespodzianka, ktora tak wyrazil prof. Harvardu Owen Gingrich w swej ksiazce p.t Ksiazka ktorej nikt nie czytal przelozonej na j. polski i wydanej w Warszawie w 1981 r.

 

Prof. Gingrich przyznawszy ze Kopernik nie rozwiazal problemu srodka swiata zauwaza, ze uczynil to za niego prof Von Lauchen, matematyk z Wittenbergi, “ktory w swej Narratio Prima “zwyczajnie zaklada przez caly czas, ze srodkiem wszechswiata jest Slonce.” Innymi slowy wlasciwym tworca heliocentryzmu byl nie Mistrz, ale jego uczen, ktory postanowil rozwiazac problem, ktoremu sam Kopernik nie potrafi stawic czola. Przedstawie najpierw wykretne wywody kanonika Kopernika w jego dziele, a nastepnie zacytuje ich rozwiazanie w prezentacji dziela Kopernika swiatu, jakie wypracowal prof. Von Lauchen w swej Narratio Prima.

 

W ksiedze I Kopernik zapewnia, ze “w srodku wszystkiego spoczywa slonce, bo ktoz umiescilby te lampe w innym lub lepszym miejscu niz w takim, z ktoergo moze oswietlac wszystko jednoczesnie?”

 

Ale w ksiedze III, w ktorej Kopernik stara sie pogodzic swa hipoteze z rzeczywistymi obserwacjami doszedl do wniosku, ze “ziemia juz nie krazy wokol slonca, ale wokol punktu w przestrzeni odleglego od slonca o odleglosc rowna jego potrojnej srednicy. I tak samo planety poruszaja sie po epicyklach, ktorych srodkiem jest nie slonce, ale srodek orbity ziemi! Matematyka jest uznawana za nauke scisla i sam Kopernik, jak to wyjasnil w swej dedykacji dla Papieza Pawla III posluzyl sie nia by zadac klam biblijnemu geocentryzmowi! I oto sam zadal klam swej wlasnej nauce – dobitnie i jednozncznie!

 

W Ks. I, Kopernik pisze, ze slonce, siedzacy (bo to Bog rodzaju meskiego!) niby na krolewskim tronie wlada swa rodzina gwiazd, ktore go okrazaja. Jeszcze dobitniej wyrazil te sama mysl Thomas Digges w swym angielskim przekladzie dziela Kopernika: “slonce niby krol w srodku wszystkiego rzadzi i nadaje prawa pozostalym gwiazdom.”Szekspir, ktory natychmiast podchwycil modna nauke zalecana przez hierarchow Watykanu posluzyl sie nia, by zglosic chwale angielskiego monarchy: “Slonce jest nie tylko krolem na niebie. Bo on ('he' a nie 'it') jest Krolem. A Krol jest jak slonce. Francuzi spiewali Krol-slonce nie zyje. Niech zyje krol-slonce!

 

Ale znowu ta ksiega III, w ktorej Koperni jescze raz zanegowal to co napisal w ks. I. W kolejnej anty-tezie “najuczenszy kanonik z Fromborka”, jak go slawia pocztowki sprzedawane w Muzeum UJ wyrazil swa gleboka wiare w znaczenie ziemi dla sasiadujacych z nia planet podkreslajac, ze “ruchy ziemi zespalaja lad i wielkosc ich orbitalnych kregow w cudowna harmonie i pewna komensurabilitywnosc, czyli wymierzalnosc takim samym zespolem jednostek (za taka jednostke Kopernik unzal odleglosc ziemi od slonca). I, przywiazce sie pasami do swych krzesel, bo oto Kopernik zaczyna swa ostatnia ksiege, “by wykazac, ze ta sama ruchliwosc ziemi sprawuje komende i przepisuje prawa dla nich (planet) rowniez”! Najuczenszy profesor z Wittenbergi nie zdzierzyl. Podrapawszy sie po glowie, w swej Narratio Prima zglosil wyklad, ze “slonce jest nie tylko stewardem Boga nad natura i krolem wyrozniajacym sie boskim majestatem”, ale rowniez wyjasnia, ze “slonce tak samo jak, serce w ciele, kieruje gwiazdami, jak wladca, ktory nie musi wedrowac do glowy, czy do innych czesci ciala, by podtrzymywac zycie.” Taka byla odwieczna mantra wszystkich heliocentrycznych astrologow powtarzana przez tysiaclecia. Wierzac w astrologiczna zaleznosc slonca i serca kaplani Aztekow skladali bogu slonce kazdego roku 50,000 ludzakich serc wycinanych z cial jencow wojennych, by odnowic jego zywotne sily (sowiecki fizyk Sacharow skorygowal owa astrologiczna wiare w artykule, w ktorym wywodzil, ze energia slonca regeneruje sie bez potrzeby ofiar z serc).

 

To wlasnie heliocentryzm prof. Von Lauchena sklonil Hitlera do maniakalnego kultu swastyki w ruchu nazistowskim. Termin 'swastyka' ma wiele znaczen: 'zywotna sila', odrodzenie, (opisane w artykule prof. Sacharowa), boska energia (ktora Japonczczycy nazywaja kami), 'dusza', badz 'duch', 'wewnetrzny ogien' (por. 'ognisty chlopak') Hindusi poslugiwali sie swastyka w ich doktrynie czakr. Buddysci przejeli te tradycja nazwawszy serce Buddhy swastyka. Wplyw tej buddyjskiej doktryny odnajdujemy w filozofii grecko-rzymskich Stoikow, ktorzy nazwali jedna z osmiu czesci duszy odznaczajaca sie zdolnoscia centralnego zarzadzania – hegemonikon.

 

Najuczenszy matematyk z Wittenbergi mial jednak osobiste powody, ktore sklonily go do zaprezentowania dziela Kopernika w ocenzurowanej postaci. Prof. Von Lauchen byl homoseksualista, pedofilem i uciekl do Pragi z dzielem Kopernika, gdy sad niemiecki skazal go na 101 lat wiezenia za uwiedzenie mlodocianego ucznia. Jako pedofil 'z krwi I kosci' prof. von Lauchen kochal greckich bogow slonce takich jak Zeus i Apollo, ktorzy otwarcie demonstrowali swiatyu swe pedofilskie sklonnosci: Zeus z Ganymedem, Apollo – z Hiacyntem. Kiedy w XIX wieku wydana zostala w Niemczczech pierwsza antologia utworow o homoseksualnych tresciach otrzymala ona tytul Orgazmy swiatla. Misogynia, czyli nienawisc do kobiet, jaka wyrazil von Lauchen w swej korekcie Kopernika charakteryzowala zawsze wszystkich gejow. Scholastyczni heliocntrycy nazywali kobiety 'animal occasionatus' i odmawiali im ludzkiej godnosci. Nie ujrzysz w Polsce kobiety-ksiedza.

 

 



niedziela, 12 lutego 2012, poles4israel